Dziedziczenie a zwierzęta domowe – czy pies lub kot mogą zostać spadkobiercą?
W praktyce kancelarii coraz częściej pojawiają się pytania dotyczące przyszłości zwierząt domowych po śmierci ich właściciela. W przestrzeni medialnej można natrafić na przykłady z innych państw, w których znane osoby pozostawiają znaczne majątki swoim pupilom. W polskim systemie prawnym sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej.
Zwierzę jako element majątku spadkowego
Zgodnie z art. 927 § 1 Kodeksu cywilnego, prawo do dziedziczenia przysługuje osobom fizycznym oraz osobom prawnym. Zwierzęta nie mieszczą się w żadnej z tych kategorii, a więc nie mogą zostać uznane za spadkobierców. W świetle prawa stanowią część masy spadkowej i podlegają dziedziczeniu w taki sam sposób jak inne składniki majątkowe, np. nieruchomości czy rzeczy ruchome.
Oznacza to, że pies, kot czy inne zwierzę może zostać zapisane określonej osobie, ale wyłącznie jako przedmiot spadku, a nie samodzielny podmiot prawa.
Możliwości zabezpieczenia zwierzęcia w testamencie
Chociaż polskie prawo nie dopuszcza możliwości przekazania majątku zwierzęciu, właściciel może w testamencie wskazać sposób zapewnienia mu dalszej opieki. Do najczęściej stosowanych rozwiązań należą:
- wyznaczenie opiekuna – testator może wskazać osobę, do której trafi zwierzę po jego śmierci,
- przeznaczenie środków finansowych – spadkobierca może otrzymać określoną część majątku z przeznaczeniem na utrzymanie zwierzęcia,
- polecenie w rozumieniu art. 982 k.c. – testator może nałożyć na spadkobiercę obowiązek opieki nad pupilem.
Polecenie nie powoduje powstania praw po stronie zwierzęcia, lecz zobowiązuje spadkobiercę do określonego działania. Jest to więc instrument prawny, który pozwala w pewnym zakresie zagwarantować, że zwierzę pozostanie pod właściwą opieką.
Problem odrzucenia spadku
Należy pamiętać, że spadkobierca może spadek odrzucić. W takim przypadku zarówno zapis, jak i polecenie dotyczące opieki nad zwierzęciem tracą skuteczność wobec tej osoby, a obowiązki przechodzą na kolejnych spadkobierców.
